Archiwum bloga.


  • Poranki w Indiach.

    Poranki sa niesamowite.

    Uwielbiamy je. Wschodzi slonce, jest wtedy najlepsze swiatlo – okolo 1,5 godziny rano, warto wstac wczesniej i wyjsc z tourist ghetto jak nazywa sie tutaj miejsca, w ktorych przebywaja backpackerzy, czy plecakowcy po polskiemu. Co do podroznikow to spotyka sie mase roznej masci freakow, ludzi gdzies zagubionych w przestrzeni, medytujacych, kiwajacych sie wiecznie w rytm Goa Trance czy wlasnie przechozacych w nadprzestrzen przy uzyciu roznych niekoniecznie dozwolonych srodkow :) Sa takze rodziny z dziecmi, czy samotne mamy z naprawde malutkimi, czasami niespelna rocznymi dzieciakami – szacun za odwage i samozaparcie! Co nas zaskoczylo okolo 70% spotykanych podroznikow to kobiety – zazwyczaj mlode dziewczyny z UK lub innych krajow europejskich.

    Wracajac jeszcze do porankow, to zdecydowanie wolimy je od wieczorow. W sumie w Indiach (jak dotychczas) nie ma zycia nocnego. O 22 – 23 zamyka sie wszystko, klodki na bramy czy wejscia do hoteli. Nawet pies z kulawa noga ucieka. Noc = nic.  Ciemnosci indyjskie sa zreszta same w sobie nieprzyjemne, poniewaz oswietlenie ulic jest bardzo marne. Slowem po zachodzie slonca jak najszybciej kierujemy sie w okolice gett dla turystow, by jak nagle niewiadomo kiedy zaniknie ruch uliczny uciec do swojego pokoju.

    Aha i jeszcze jedna akcja zwiazana z porannym photoshootingiem, indusi rano sa latwiejsi w komunikacji, negocjacjach i o polowe mniej zawracajacy glowe ;) W ciagu dnia lub wieczorem, bialasa z europy moze zaatakowac Tuk-Tuk-szarancza czyli grupa 3 motoriksz + 3 naganiaczy z hotelu.  Powoli uczymy sie asertywnosci na te specyficzne umizgi.  :)

    Poranna sesja:

    Pani poranek

    Hello moto

    Bata "oryginalna"

    Hepi holi

    india blue

    India Yellow

    Morning chat

    Clock tower - ale oni czasu nie licza

    Dostawa

    India orange

    Zaspane sa chopaki

    Cos kreca

    Udaipur Palace

    Udaipur o poranku

    CZYTAJ DALEJ
  • Udaipur.

    Prawie jak Raj.

    Panie na skuterze

    W ciagu jednego dnia czlowiek przyzwyczaja sie do “swietych krow” na ulicy i traktuje je tak jakby byly czyms najnormalniejszym w swiecie.

    Swieta krowa

    Kolorowo oj kolorowo

    Krowka

    Kierowca motorikszy mial ksiazke z testimonialami od turystow z calego swiata. Oczywiscie z Polski takze.  Zaufalismy mu. Zawiozl nas na swietne jedzenie – tam gdzie chodzi z rodzina na sobotnie obiadki.

    Autoriksza nasz ulubiony srodek transportu

    Yoga yoga

    Poniej panorama z Poonam Haveli, hotel z kategorii mid-range wg. Lonely Planet, ze wzgledu na off-season wykupilismy duzy pokoj za cene takiego w low-budgecie (600 RS / noc / double) + wi-fi za free.  Ogolnie to wiekszosc hoteli / guest housow w Udaipurze walczy by miec jak najwyzsza “roof-top” restaurant z widokiem na piekne jezioro, ktore w trakcie sezonu goracego czyli teraz zamienia sie w piekne bagno :) (aha na srodku bagna jest piekny bialy palac, ktory bral udzial miedzy innymi w filmie James Bond – Octopussy – tu pozdr. dla Piotra znawcy tematu).

    Panorama z naszego hotelu Poonam Haveli

    Pozdrowienia z monsoon palace w Udaipurze

    CZYTAJ DALEJ

FRESZ / LATEST POSTS

NIUSY / Z TELEFONU

CHMURA TAGÓW

PATRONAT MEDIALNY


    Krośnienska Gazeta Informacyjna NEON